GOCZAŁKOWICE 2006

GOCZAŁKOWICE 2006

Ada Miszko GOCZAŁKOWICE 2006

Tego bólu ludzkiego
nie da się opisać słowami...
Litości Panie!

Na wózkach inwalidzkich
oraz podpartych laskami...
Otuchę daj Panie!

Powykręcane kończyny
na twarzach smutek, cierpienie...
Gdzie ich przewinienie?

W skupieniu i wiarą w cuda
modlą się żarliwie do Ciebie, Panie
że ból ich ustanie.

Katastroficzny widok przed sobą mam
że człowiek od początku - do końca
Cierpi sam!

Jedynie październikowe słońce ich grzało
Chorą duszę i umęczone ciało.

A park goczałkowicki był spowity jesienną melancholią
I zadumą nad człowieczym losem.


W: Prezentacja poetycka dn.12.06.07 oraz 04.12.07: Niektórzy lubią poezję, poz. 4