TAMTE WIECZORY

TAMTE WIECZORY

Krystyna Kwaśniok TAMTE WIECZORY

I ciągle mam przed oczyma
tamte wieczory sprzed lat
stary ogród
rozświetloną chatę
skrytą w zieleni

Nikłe światło latarenek na ganku
błyska w czarną twarz ogrodu
satynowym blaskiem oświetla winorośl
i tabliczkę z kory brzozowej
z nieporadnie wyciętym napisem
ZYGMUNTÓWKA

To moje miejsce na ziemi
mój świat który odszedł
dom brzmiący radosnym gwarem
ogród pełen obecności
kto go jeszcze takim pamięta
stare drzewa w ogrodzie
niemi świadkowie tamtych dni
wierzby rosochate
z rozplecionymi warkoczami
pochyliły ku sobie siwe głowy
szepcząc coś tajemnie

W ciemności błąkają się wspomnienia
nic ich nie wypłoszy
wszystko skrywa
atramentowa noc