CIESZYN

CIESZYN

Krystyna Bełtowska CIESZYN

Ach jaki piękny jest Cieszyn!
Miasto na wzgórzach, kolorowe.
Mawiają o nim "Wiedeń mały".
Miałam okazję być w jego święto,
niestety, tylko dzień cały.

Tu zobaczyłam różne zabytki:
rynek, Ratusz, studnię "Trzech Braci"
i co nieczęsto się zdarza
w Urzędzie Miejskim -małą tabliczkę
z pobytu Austrii Cesarza.

Byłam w Muzeum Ziemi Cieszyńskiej
z wystawą ręcznych haftów, koronek
w kościele Marii Magdaleny,
gdzie są przepiękne, barwne witraże.
W cichej kapliczce tam się modliłam
dla pełni duchowych wrażeń.

Stylem urzekła mnie kawiarnia
-kiedyś tam stajnia u Habsburgów była-
w niej można było wypić kawę,
pogwarzyć trochę, powspominać
i atmosfera stała się miła.

Kulminację święta "Dni Trzech Braci"
stanowił długi, barwny korowód
jakże dostojny, bo z "władzami".
On też na moście przygranicznym
spotkał się z braćmi Czechami.

Już nie pamiętam, w którym to miejscu
do wody monetę wrzuciłam,
aby przyjechać tu jeszcze nieraz,
bo się Cieszynem -zauroczyłam!